Start arrow Astrologia arrow Energie planetarne arrow Kiedy w związku zaczyna się coś psuć
Poniedziałek dnia 06. Lutego 2012 | 05:25

Main Menu

Start
Tarot
Karty Klasyczne
Astrologia
Numerologia
Chirologia
Ziołolecznictwo
Opowieści z Krypty
Magia
Szukaj
Kontakt
Linki
Cennik
Wasze Ulubione


Newsflash




Kiedy w związku zaczyna się coś psuć Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
19.03.2009.

Kiedy w związku zaczyna się coś psuć

 

Gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu”, śpiewał onegdaj Bułat Okudżawa, ale w jego piosence szło o wojnę raczej nie o miłość do niej, choć przecież miłość to także walka, tyle że płci, prowadzona na takim poziomie, na jakim percepujemy rzeczywistośc, na jakim geny ( kosmogram) i odebrane wychowanie pozwala nam widziec drugiego Człowieka i jego miejsce w naszym życiu, a nasze w jego. Z tym jest większy dziś kłopot, ukształtowany (czasem byle jak), nasz system wartości (faza Byka właśnie), coraz bardziej wsparty o kształtowanym przez media, przerażająco pustym, konsumpcyjnym wzorcem życia, jeśli zatriumfuje, zniszczy jakąkolwiek wspólnotę życia i pożycia, jeśli młodzi (lub przyszli) małżonkowie w ogóle byli do niej zdolni na podstawie chociażby i z domu, wcześniej wyniesionych wartości.

No tak, zodiakalna faza Byka to powstrzymywanie impulsów niecierpliwego Barana i cierpliwe kształtowanie swych nawyków i systemu wartości. Ale też, gdy wy widzicie upór Byka, on/ona często są niezakłamanie dumni ze swej konsekwencji i stanowczości, gdyż tak (zwykle) wolą sami siebie określać. Co w zamian daje ? To, oczywiście, zależy od całej zodiakalnej energetyki, ale zazwyczaj nie narzekamy na kulinaria i to niezależnie od płci, a także na uspokajający nas sposób postępowania (choć na codzień, cecha ta doprowadza nas do białej gorączki , a co gorsze, ich, zodiakalnych Byków zdaje się to w ogóle nie obchodzić, co prowokuje w nas furię, a w nich niebiański wprost spokój i pewność (czego zniesienie jest już ponad nasze możliwości), że racja po ich stronie ( na co nam już słów brak, ale im to też, konsekwentnie, zupełnie nie przeszkadza).

By dojść do jakiegoś porozumienia, trzeba rozmawiać, rozmawia się nawet z wrogiem, a może przede wszystkim z nim trzeba się komunikować, by sprawy nie wymknęły się nam spod obopólnej kontroli. Tu przecież, z dawien dawna, niedościgłym wzorem są silne energetycznie Bliźnięta (a więc poprzedniej fazy zodiakalnego rozwoju), z tym jednak, że gadatliwość ich (uwaga !) testuje maksymalną cierpliwość Byka, ale jeszcze bardziej narusza (prosze o wzmożoną uwagę) prywatność Raka. Stąd łatwo wyprowadzić dość – na pierwszy rzut oka – atrakcyjny wniosek, że małżonkowie pochodzący z jakichkolwiek sąsiednich faz zodiakalnego rozwoju niezbyt łatwo dogadują się ze sobą. Praktyka jednakże potwierdza, że jeśli relacje nie są wspomagane harmonijnymi elementami obu kosmogramów, jak ascendenty, dobre relacje miedzy Księzycami, Marsem czy tez Wenus w obu horoskopach, to niektóre sarkastyczne sady są ze wszech miar usprawiedliwione. Bliźnięta upajają się wręcz każdą formą komunikacji, najczęściej werbalną, ale bywa też, że równie dobrze służy im i czytelnictwo i w miarę literacka płodność. Bywa ona jednak dość powierzchowna, ale nie zapominajmy, że każde Bliźnięta staną się po kilku lub kilkunastu , a nawet kilkudziesięciu latach Rakiem, a w fazie tej milczenie, refleksja, rodzinność, dzieci, pies i bezpieczeństwo domu nigdy nie są Rakowi obce. Subtelność Raka „na udry” jest więc z gadatliwością Bliźniąt ale i także z nadmiernym eksponowaniem siebie, tak typowym dla następującej potem fazy Lwa. To zrozumiałe, bowiem Kazda z faz Zodiaku ( a jesteśmy składanką energii kilku z nich, każdy z nas, ale w odmiennych i niepowtarzalnych proporcjach, zmiennych w dodatku w czasie, co powoduje, iż nic nie jest stałe, bo wszystko panta rei , jak już przed tak wielu laty z pełnym przekonaniem mawiał Heraklit. Morał stąd dla każdego z nas całkiem niebagatelny, że byle jakie, poza profesjonalne żonglowanie znakami zodiaku , rozumianymi na poziomie horoskopów gazetowych do niczego dobrego prowadzić nie może. Nasz świat jest światem wciąż mało jeszcze zbadanych energii, przede wszystkim planetarnych, które „buszują” sobie, pozornie beztrosko, a jednak zgodnie ze swymi cyklicznymi trajektoriami, pozwalając prognozować zarówno sensowna datę ślubu jak i dość precyzyjnie zarysować, z dowolnym wyprzedzeniem i dokładnością zarazem, przebieg naszego wspólnego bytowania na tej planecie, nie rozumiany jednak jak automatyczne wytyczenie naszych losów, lecz jako wyznaczanie zbioru możliwych trajektorii indywidualnego i wspólnego rozwoju, co znacznym zakresie pozwala nam uchwycić ster małżeńskiej, oby całożyciowej przygody, dość znacząco we własne dłonie. Jeśli tak się stanie, słonecznego lata będziemy wyczekiwali z utęsknieniem, bo, być może to ono pozwoli nam być więcej i bardziej razem. Przecież tego przed ślubem pragnęliśmy. Czy może więc być coś jeszcze piękniejszego i bardziej pożądanego?

Wszak nie ma nic gorszego niż pokochanie wyobrażeń o sobie. Z pomocą może przyjśc wykwalifikowana wróżka - astrolog, która powie nam jak długo okres nieporozumień może trwać.

 

Wróżka, Poznań

Zmieniony ( 20.03.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wstecz