Mi³o¶æ w kartach i horoskopie
23.09.2009.

zakochana_para3.jpgMi³o¶æ w kartach i w horoskopie

 

 

Mi³o¶æ to wydawa³oby siê temat banalny i niejednokrotnie ju¿ poruszany. Niektórzy z was pewnie powiedz±, ¿e nawet nudny i na lito¶æ bosk± ile mo¿na o tej mi³o¶ci pisaæ. Otó¿ wydaje mi siê, ¿e w nieskoñczono¶æ :) Tak jak w nieskoñczono¶æ ludzkie serca bêd± poruszane uczuciami i niekiedy pod wp³ywem fascynacji, odpowiednich fluidów czy te¿ feromonów zmuszane do szybszego bicia na widok tej jednej konkretnej osoby.

Gustav Karol Jung stan ten ów okre¶li³ jako stan inflacji ego, czyli podwy¿szony poziom energetyczny ¶wiadomo¶ci oraz wzmo¿one poczucie w³asnej warto¶ci. Mimo ¿e ka¿dy za nas taki stan zakochania ma ju¿ za sob± i to przynajmniej jeden, to tego typu okre¶leñ opisuj±cych owy stan pewnie by nie u¿y³. Czym zatem jest ów podwy¿szony poziom energetyczny ¶wiadomo¶ci oraz wzmo¿one poczucie subiektywnej warto¶ci jest? Otó¿ to nic innego jak niesamowita chêæ ¿ycia jaka rodzi siê w nas wtedy kiedy zaczyna nam na kim¶ zale¿eæ. Mamy ochotê wrêcz krzyczeæ o tym aby ca³y ¶wiat dowiedzia³ siê o naszym szczê¶ciu. Jak¿e czêsto czujemy przy tym wszystkim nowy powiew w ¿agle, wiêcej nam siê chce, mamy wiêksz± wiarê w to, ¿e wszystko nam siê uda a wszystkie niepowodzenia, je¶li jakie¶ ju¿ by siê pojawi³y (bo raczej w tym stanie euforii nie bierzemy pod uwagê przeciwno¶ci losu) mamy nieodparte wra¿enie, ¿e rozgromimy w nêdzny py³. Jednym s³owem jeste¶my rz±dni sukcesów, a wszystko to po to aby zyskaæ w oczach partnerki/a i przypodobaæ siê jej lub jemu w znacznym stopniu.

Tym, którym temat mi³o¶ci wydaje siê jednak przebrzmia³y pragnê przypomnieæ, ¿e to uniesienie uczuciowe i g³êboki entuzjazm otwiera psychikê cz³owieka na doznania artystyczne i religijne, aktywizuj±c w ten sposób pod¶wiadome obszary naszej psychiki. Wszak wiele utworów i dzie³ nie powsta³oby gdyby nie w³a¶nie stan zakochania siê. Ten sam wielki uczony (G.K.J.), o którym pisa³am ju¿ wcze¶niej doszed³ bowiem do wniosku, ¿e stan zakochania siê to nic innego jak chêæ powrotu do okresu dzieciñstwa i zaczerpniêcia si³ duchowych na potrzeby najwa¿niejszych zadañ w ¿yciu. Jednak ta pod¶wiadoma wêdrówka po „utracony raj” mo¿e zakoñczyæ siê ró¿nie tak jak ró¿nie d³ugo mo¿e ona trwaæ. Przyk³adem mo¿e byæ choæby mityczna postaæ Odyseusza, który latami w swej wêdrówce zmaga³ siê z przeciwno¶ciami losu aby pod¶wiadomie odnowiæ kontakt z matk±, natur± i utracon± czê¶ci± duszy.

Ale cz³owiek niestety nie zosta³ przy tym wszystkim wyposa¿ony w dar czytania w my¶lach innych (w ka¿dym b±d¼ razie ma³o kto taki dar posiada). Je¶li zapa³amy ju¿ jakim¶ uczuciem do innej osoby, tak naprawdê nie wiemy czy (przynajmniej na pocz±tku) co¶ z tego bêdzie i czy w ogóle jeste¶my brani pod uwagê jako ewentualny partner tej osoby.

I tu doskonale sprawdzaj± siê takie narzêdzia jak karty Tarot, astrologia, numerologia, karty cygañskie i inne narzêdzia, którymi pos³uguje siê wykwalifikowana i do¶wiadczona wró¿ka. Ka¿de z tych narzêdzi ów specyficzny stan bêdzie definiowaæ trochê inaczej i na swój okre¶lony sposób.

W astrologii o mi³o¶ci bêdzie mówiæ nam przede wszystkim Wenus. W zale¿no¶ci od tego w jakie aspekty i z jakimi planetami bêdzie wchodziæ to uczucie lub zwi±zek bêdzie przebiegaæ bardziej po naszej my¶li b±d¼ mniej. I tak np. Wenus z Neptunem w pozytywie mo¿e dawaæ zwi±zek oparty na wzajemnym porozumieniu, zaanga¿owaniu oraz umiejêtno¶ci wybaczania sobie nawzajem. Je¶li natomiast te dwie planety bêd± tworzyæ negatywny aspekt to domniemywaæ mo¿na, ¿e partnera idealizujemy i przypisujemy mu cechy, których on nie posiada. Nierzadko jest on pod wp³ywem jakiego¶ na³ogu (mog± to byæ narkotyki lub alkohol), który jest sensem jego istnienia a my wierzymy w to (bo bardzo chcemy wierzyæ), ¿e nied³ugo na³óg ten zostanie zarzucony i pokonany i ju¿ bêdziemy wiedli ¯ycie wspólne czyste od jakichkolwiek trosk. Rzeczywisto¶æ przy tym tranzycie (mo¿e to byæ kwadratura lub opozycja) okazuje siê jednak zgo³a inna.

Partner/ka ani my¶li robiæ co¶ w tym kierunku aby z na³ogu wyj¶æ, a je¶li ju¿ to równie¿ ¿yje z³udnymi marzeniami, ¿e kiedy¶ tam, w bli¿ej nieokre¶lonej przysz³o¶ci na³ogu siê pozbêdzie.

 

 

Je¶li natomiast do³±czy do tego Pluton? Mo¿e okazaæ siê, ¿e wcale nie tak ³atwo wyswobodziæ siê z tego zwi±zku i przejrzeæ na oczy. Przy ingerencji Plutona zazwyczaj wszyscy inni to widz±, ¿e partner/ka ma na nas z³y wp³yw i nami manipuluje, wykorzystuje nas do w³asnych celów (równie¿ finansowo) tylko my naiwni tego nie widzimy, wierz±c ¶lepo, ¿e to ta jedyna, wytêskniona osoba, która jest nam przeznaczona na ca³e ¿ycie.

Oczywi¶cie aby t± „najwy¿sz± prawdê” odczytaæ osobie zainteresowanej wró¿ka musi sporz±dziæ indywidualny horoskop dla tej osoby.

 

 

A jakim jêzykiem mówi± do nas karty Tarota? Troszkê innym. Ci z was, którzy karty tarot mieli ju¿ w swoich rêkach wiedz±, ¿e przemawiaj± one do nas karcianymi kolorami. S± to: miecze, kielichy, bu³awy, i denary, no i oczywi¶cie Wielkie Arkana. Choæ typowym kolorem mówi±cym o mi³o¶ci i uczuciach s± w kartach tarota kielichy to inne wcale nie s± bez znaczenia i te¿ dostarczaj± wielu cennych informacji na temat zwi±zku i partnera. Wró¿ba z kart tarota pozwala takiej osobie jak wró¿ka zag³êbiæ siê w emocje osób zaanga¿owanych w zwi±zek. To w³a¶nie karty doskonale odzwierciedl± stan duszy i ods³oni± nawet najskrytsze my¶li dotycz±ce zwi±zku. Nie zapominajmy jednak, ¿e kiedy w pytaniu o zwi±zek wypadn± inne karty ni¿ kielichy to wcale nie przekre¶laj± one powodzenia zwi±zku. Trójka denarów bêdzie nas informowaæ o tym, ¿e nie bêdzie ³atwo ale mamy dobry wp³yw na t± drug± osobê i je¶li tylko starczy nam si³ i konsekwencji to „wyrze¼bimy” ca³kiem udany zwi±zek. Podobnie jak ósemka denarów mówi o tym, ¿e du¿o pracy przed nami aby ten zwi±zek zaistnia³ w takiej formie jaka nas interesuje, ale ka¿dy najdrobniejszy gest wykonany w tym kierunku bêdzie siedmiomilowym krokiem ku szczê¶ciu. Pi±tka denarów ka¿e nam siê zastanowiæ, bo choæ pieni±dze szczê¶cia nie daj± jak to mówi stare porzekad³o, to jednak do ¿ycia s± potrzebne i kiedy ich brakuje to raczej jest to powodem bardziej do k³ótni ni¿ do szczê¶cia, a przy pi±tce denarów ni jak nie mo¿emy liczyæ na to, ¿e partner zapewni nam lub przynajmniej przyczyni siê w zancznym stopniu do tego, ¿e dóbr materialnych nam nie zabraknie.

 

As bu³aw to znak, ¿e partner/ka poci±ga nas fizycznie i co tu du¿o mówiæ ma w sobie to co¶ co energetyzuje, przyci±ga i podnieca. Dziesi±tka bu³aw bêdzie ostrzegaæ przed niezaradno¶ci± partnera, wszystko mo¿e spocz±æ na naszych barkach i po¿ytek z niego / niej wró¿y marny w zwi±zku. Nasze drogi bêd± siê rozmijaæ i ma³o czasu bêdzie nam dane spêdziæ ze sob± je¶li wyci±gniemy ósemkê bu³aw.

 

 

Dwójka mieczy powie, ¿e zwi±zek tak, czy owak zakoñczy siê rozstaniem, Czwórka mieczy to zapowied¼ zwi±zku, który nie zadowoli nas intelektualnie, z owym partnerem/k± raczej bêdziemy siê nudziæ jak przys³owiowe mopsy ni¿ poszerzaæ swoje horyzonty my¶lowe. Dziewi±tka mieczy zazwyczaj ka¿e uciekaæ gdzie pieprz ro¶nie bo to wró¿y tylko k³opoty i nieprzespane noce, których powodem jest nie kto inny, jak w³a¶nie ten lub ta o któr± pytamy.

 

 

Dwójka kielichów wró¿y udany zwi±zek, przy za³o¿eniu oczywi¶cie, ¿e obok nie stoj± inne karty z³owró¿ebne, trójka kielichów ostrzega przed niewierno¶ci± partnera, a ósemka kielichów np. ¿e w jego ¿yciu jest kto¶ z przesz³o¶ci o kim ci±gle my¶li i tak ca³kiem nie mo¿e siê otworzyæ na nowy zwi±zek z nami. Tak wiêc widzimy, ¿e wymowa kart jest przeogromna i potrzeba co najmniej wielu lat do¶wiadczenia i studiowania wiedzy ezoterycznej aby poznañ jêzyk, jakim do nas mówi± karty. Tym, którzy dopiero stawiaj± swoje pierwsze kroki z kartami tarota proponowa³abym na pocz±tku nauczyæ siê odczytywaæ odpowiedzi z jednej karty poniewa¿ je¶li do³o¿ymy drug± i trzeci± kartê powstaj± tzw. idiomy karciane, a to ju¿ nie jest taka prosta sprawa. Nie mniej jednak zachêcam do æwiczeñ bo to niez³a ³amig³ówka intelektualna, która nie tylko poszerza nasz± ¶wiadomo¶æ ale równie¿ wyostrza intuicjê.

 

 

 


 

 



Pozdrawiam, wró¿ka Poznañ

Zmieniony ( 28.09.2009. )